honda cb1300

Honda CB 1300 Yamamoto

Honda to dziś synonim jakości i perfekcji. Wielu jednak uważa, że motocykle tego producenta są nudne i zbyt grzeczne. Faktem jest, że czasem tak bywa, ale Hondę albo kochasz, albo nienawidzisz. Ja z tym producentem mam problem. W jego portfolio są modele, które ubóstwiam, ale i takie, których szczerze nie cierpię. CB 1300 należy do tej pierwszej grupy. Niedostępny już w Europie  big bike jest dla mnie synonimem i kwintesencją tego co zrobiło z Hondy największego producenta motocykli na świecie. CB-ek nigdy nie próbował być na siłę „retro”, nikt nie wpadł na pomysł by chłodzony cieczą rzędowy kloc miał imitacje żeber chłodzących – jak to się często zdarza – w zamian oko estetów cieszą: gładki blok cylindrów i potężna głowica z wyraźnie podkreślonymi wałkami rorządu. Asceza i nowoczesność w czystej postaci. Każdy kto twierdzi, że silniki chłodzone cieczą nie mogą być dziełem sztuki powinien przyglądnąć się tej jednostce. Nad CB 1300 unosi się duch jej wielkiego poprzednika, czyli CB750 pierwszej generacji i za to fani ją kochają. Po sukcesie „golasa” Honda wprowadziła model z owiewką – był to ukłon w stronę moto turystów, ale oni mieli przecież CBF 1000, który miał niższą cenę, a z zadania uniwersalnej maszyny do wszystkiego wywiązywał się lepiej niż większa siostra, która cierpi na lekką nadwagę. Wydaje mi się więc, że producent tym sprzętem chciał nawiązać do legendarnej CB1100R . Owiewka nie uczyniła z CB 1300 sportowego bolidu… zrobił to dopiero Yamamoto. Ta dwukołowa petarda na kołach to jedna z najbardziej tajemniczych maszyn jakie dane mi było opisywać. Przetrzepałem cały znany mi internet i wszystkie strony, które mogłyby mi dać jakieś informacje o tym co drzemie w trzewiach tej wydumki i znalazłem tylko dwie fotki okraszone kilkoma zdaniami… niestety. Jak już wspomniałem za przeróbkę odpowiada japońska firma Yamamoto Racing. Prezentowany sprzęt wykorzystywany był jak wół roboczy. Testowano na nim części, które później są sprzedawane jako akcesoria do tego modelu. CB-ek brał również udział w kilku wyścigach serii Endurance. Na torze Suzuka zmiażdżył wszystkich konkurentów. Pomimo wyglądu, który zbliżony jest do seryjnego ten motocykl mocno odbiega od oryginału. Yamamoto nie tworzył tej maszyny by była piękna i efektowna. Pomimo tego taka jest, Ten CB-ek to na wskroś nowoczesny motocykl jednak reprezentuje idee rodem z lat 70-tych. Wielki silnik, stalowa rama i potężny rozstaw osi – dziś tak nie buduje się maszyn sportowych, ale czy komuś to przeszkadza? Chyba tylko dyletantom, którzy zapatrzeni są w swoje plastikowe Gixery czy R1.

Honda_CB_1300

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: