Ac Sanctuary

AC Sanctuary RCM -105 Ninja Project Formula

Motocykle z lat 80-tych właśnie weszły w „kryzys wieku średniego” – nie są już na tyle nowoczesne żeby ktoś się nimi interesował, a z drugiej strony nie są jeszcze na tyle klasyczne żeby być fajne. Ceny sprzętów z tamtych lat dziś mocno zniżkują, ale już pojawiają się pierwsze jaskółki wieszczące rychły wzrost popularności tego typu maszyn, a co za tym idzie sum jakie będzie należało za nie w przyszłości wyłożyć. Typowym dzieckiem lat 80-tych jest: Kawasaki GPZ 900R. W naszym kraju ten motocykl nie ma najlepszej opinii. W czasach swej świetności był w Polsce w zasadzie niedostępny. Po upadku Żelaznej Kurtyny nadal był zbyt drogi żeby zdobyć większą popularność. Na początku XXI wieku wartość tych motocykli mocno spadła i najczęściej trafiały one w ręce młodocianych (bądź bardzo młodych) poszukiwaczy wrażeń – co również nie przysparzało GPZ-owi pozytywnej sławy. Czy więc mocno podstarzały „ścigacz” może być atrakcyjny? Jeśli weźmie go pod swoje skrzydła AC Sanctuary to oczywiście, że tak.

Ac Sanctuary

RCM-105 Ninja Project Formula – tak teraz zwie się ten rumak.  Nazwa godna lat 80-tych. Japończycy wreszcie zaczynają doceniać swoje dziedzictwo motoryzacyjne dlatego amatorów takich maszyn na rodzimym rynku nie brakuje, a że klienci zazwyczaj są zamożni to i AC Sanctuary może stawiać na najlepsze podzespoły.

Ac sanctuary

Silnikowo ten trzydziestolatek prezentuje się nie najgorzej. 115 konna „czwórka” potrafi rozbujać tą górę żelastwa do 254 Km/h, setka pojawia się na liczniku w czasie krótszym niż 4 sekundy. Problemem jest masa i układ jezdny. Na szczęście chłopaki potrafią robić cuda ze starą „japonią”.

AC sanctuary

Oprócz owiewek wszystko jest tutaj zmodyfikowane. Rama nie grzeszyła sztywnością nigdy – została więc wzmocniona w newralgicznych punktach, przy okazji zmieniono punkty mocowania silnika. Trzeba ją było również dostosować do nowego wahacza. Amortyzator firmuje Ohlins, nie ma się więc co martwić o parametry. Z przodu również pracuje widelec tej marki, ale twórcy nie zdecydowali się na zawieszenie USD – pozostawiono klasyczny układ.

AC SAnctuary

Oryginalne felgi nie pozwalały na montaż nowoczesnych opon i porządnych hamulców. Nie było innego wyjścia jak wywalić je na śmietnik. W zamian mamy koła typowe dla współczesnych superbike’ów. Hamulce oparto na podzespołach Brembo. Po zmianach GPZ stracił na wadzę i wreszcie ma układ jezdny, który nadąża za możliwościami silnika. Ten również nie oparł się zmianom. Mamy tutaj nowe gaźniki Keihin o średnicy gardzieli 37 mm, stożkowe filtry i całkowicie tytanowy układ wydechowy Nitro Racing. Moc niestety nie jest znana.

ac sanctuary

Na koniec należało ubrać Kawę w ciuszki, które kojarzy chyba każdy kto ma choć trochę benzyny we krwi. Tradycyjna zieleń byłaby zbyt oczywista, postawiono więc na szlachetną czerń. RCM -105 Ninja Project Formula prezentuje się zjawiskowo. Jest to jednak sprzęt dla konesera, który będzie potrafił docenić ogrom pracy jaki włożono w projekt. Duża część gawiedzi będzie widziała tylko „starą japonie” . Ten dwukołowy youngtimer stworzony jest dla wyjątkowych smakoszy motoryzacyjnych, mechanicznych potraw.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: